zwyczajni i niezwyczajni... w sieci
STARTFORUMBLOGIGALERIAKONTAKT/ WSPÓŁPRACADORADCA PRAWNYPORADY DIETETYKA
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Nawigacja
START
FORUM
BLOGI
GALERIA
LINKI

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 136
Najnowszy Użytkownik: xwaniiliax

Ostatnio online
Karolina00:45:14
AlicjaSz01:10:31
MG Elucha04:36:20
Asiunia 1 day
Tomasz Cz 1 day
xwaniiliax 2 weeks
Joshvut 2 weeks
Dougwer 2 weeks
smallbob 4 weeks
Izis10 weeks

NASZE BLOGI

Jeżeli i Ty masz ochotę prowadzić tu swój blog

(oczywiście bezpłatnie),

zarejestruj się

i napisz

Prywatną Wiadomość (PW) do Administratora


DARMOWA PORADA PRAWNA


POLUB NAS!


Cytat z forum, wątek: Okrągły zlewozmywak
- Administrator

Jagienka napisała:


A ja mam i zmywarkę, i zlew dwukomorowy... I inaczej sobie nie wyobrażam! Lesiu w przypływie lekkomyślności chciał zmienić zlew jak kupiliśmy zmywarkę, ale dziś cieszy się ogromnie, żem Go powstrzymała... U mnie tak się mnożą naczynia, że czasem zmywarka to mało... Chyba winnam kupić drugą...


Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 25/08/2011 11:27
0 Komentarzy
613 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/Sopel
- Administrator

Sopel napisał:




Oglądając filmy w naszej rodzimej TV zastanawiam się kto rozpoczął II WS ?

Wcześniej na 100 % byłem przekonany, że to Franek Dolas ( Marian Kociniak) w super trylogii "Jak rozpętałem II WS"

Jednak dziś zakończył się serial "Na kłopoty Bednarski" (Stefan Friedmann), który w znaczny sposób "namieszał w WMG" czyli Wolnym Mieście Gdańsku

a Wy jak myślicie - czyja to sprawka?

chyba, ze macie inne wytłumaczenie



Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 11/08/2011 07:31
0 Komentarzy
449 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/JustynaOF
- Administrator

JustynaOF napisała:




Dzisiaj kiedy Hania miala drzemke, przywiezli nam szafe. Kiedy wstala poszla do salonu, wrocila do sypialni, wziela mnie za reke, zaprowadzila do salonu i mowi "widzisz"

Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 08/08/2011 09:22
0 Komentarzy
396 Czytań - Drukuj

Światowy Tydzień Karmienia Piersią
- Administrator


Podczas Światowego Tygodnia Karmienia Piersią (1-7 sierpnia) warto opowiedzieć na wiele pytań i wątpliwości związanych z karmieniem piersią, które ma każda młoda mama.


» Co robić, by w piersiach było więcej mleka?
Gdy karmienie piersią przebiega prawidłowo, gruczoł piersiowy idealnie dostosowuje ilość wytwarzanego mleka do potrzeb dziecka i wtedy nie ma powodu, by zwiększać laktację. Jeśli matka przez dzień czy dwa ma wrażenie, że piersi nie są dostatecznie pełne, powinna jak najczęściej przystawiać dziecko – do obu piersi, także w nocy. Aby laktacja przebiegała prawidłowo, organizm powinien być dobrze odżywiony i nawodniony. Mama karmiąca dziecko powinna więc jeść wartościowe posiłki i pić tyle płynów, by nie czuć pragnienia (ile dokładnie – to sprawa indywidualna). Ważny jest też stan psychiczny – stres i brak snu nie sprzyjają wytwarzaniu mleka. Można pić ziołowe herbatki mlekopędne – ich skuteczności nie potwierdziły badania, ale wiele kobiet twierdzi, że pomagają. Warto wiedzieć, że gdy laktacja już się ustabilizuje (po upływie ok. 3 miesięcy), piersi są mniej pełne niż na początku, ale to wcale nie znaczy, że produkują za mało mleka. A gdy wystąpi rzeczywisty niedobór mleka (dziecko nie przybiera na wadze jak należy), warto zgłosić się o pomoc do doradcy laktacyjnego.

» Jak często trzeba ważyć dziecko?
Absolutnie nie ma potrzeby tak częstego ważenia. Czasem może to być nawet szkodliwe: matka, która waży dziecko przed i po posiłku, czuje swoistą potrzebę wykazania się – gdy uzna, że dziecko zjadło za mało mleka, czuje się niespokojna, przestraszona, gotowa dokarmiać dziecko butelką. A tymczasem „książkowe” ilości mleka jakie dziennie powinno zjeść niemowlę, są orientacyjne i nie trzeba się ich sztywno trzymać. Z badań wynika, że dobre efekty karmienia piersią łatwiej osiągają te mamy, które nie czują się ciągle kontrolowane i zobligowane do tego, by dziecko wypiło dokładnie tyle i tyle mleka. Zdrowe, donoszone niemowlę wystarczy ważyć co 2–3 dni, raz dziennie waży się natomiast wcześniaki i noworodki w okresie fizjologicznego spadku wagi.

» Co to jest nawał mleka? Czy trzeba iść wtedy do lekarza? Jak poradzić sobie z tym problemem?
Przepełnienie obu piersi (nawał pokarmu), występujące między 2. a 6. dobą po porodzie, jest zjawiskiem fizjologicznym, spowodowanym wysokim poziomem, jaki osiąga wtedy prolaktyna. Piersi – zdecydowanie większe, ciężkie, wypełnione mlekiem – stwarzają wtedy kłopoty, ale nie powinno być trudności z wypływem pokarmu. Trzeba wtedy po prostu częściej decydować sie na karmienie dziecka (10–12 razy na dobę), dopóki proces produkcji mleka się nie unormuje. Ważne, by matka karmiła piersią w wygodnej dla siebie pozycji (to dziecko ma być przystawione do piersi, a nie na odwrót!) oraz by dziecko dobrze chwytało pierś. Przed karmieniem można odciągnąć trochę mleka, by zmiękczyć otoczkę brodawki – wtedy dziecku łatwiej ją będzie chwycić. Ulgę przyniosą zimne okłady na piersi po karmieniu piersią (ok. 20 minut), np. ze zmoczonej w zimnej wodzie pieluszki, owiniętej w pieluszkę mrożonki warzywnej czy schłodzonych w lodówce i lekko zbitych tłuczkiem liści białej kapusty. Liście zmniejszają obrzęk i zapobiegają zastojowi pokarmu – trzeba je włożyć pod biustonosz, a gdy zwiędną, wymienić na nowe, już o temperaturze pokojowej. Pomóc może też picie naparu z szałwii (1–2 saszetki dziennie), która zmniejsza laktację. Uwaga: jeśli piersi podczas nawału mleka nie będą dostatecznie opróżniane, może dojść do zastoju pokarmu i zapalenia piersi – gdy pojawi się obrzęk i bolesność, wtedy już potrzebna będzie pomoc specjalisty.

» Czy to normalne, że mleko niemal cały czas wycieka z piersi? Można to jakoś powstrzymać?
To zjawisko zupełnie normalne, zwłaszcza na początku karmienia, zanim laktacja się ustabilizuje (co trwa do kilku miesięcy). Pokarm wycieka z piersi zwykle przed porą karmienia dziecka, a czasami nawet na samą myśl o karmieniu dziecku, w czasie karmienia wypływa z tej piersi, z której dziecko akurat nie ssie. Zawsze warto więc mieć pod ręką wkładki laktacyjne i często je zmieniać, by brodawki nie pozostawały długo mokre. Czasami niekontrolowany wypływ mleka można powstrzymać, krzyżując ramiona i przyciskając je lekko do piersi.

» Czy dobrym pomysłem jest stosowanie kapturków do karmienia, gdy brodawki są mocno poranione?
Doradcy laktacyjni zdecydowanie je odradzają, bo ich używanie może zaburzać mechanizm ssania oraz prowadzić do infekcji (kapturki nie są sterylne i łatwo przenieść na nich drobnoustroje). Jednak mamy, które stosowały takie silikonowe kapturki, zwykle je sobie chwalą. Jeśli brodawki tak bardzo bolą, że mama w ogóle myśli o rezygnacji z karmienia piersią, wtedy można spróbować karmić przez kapturki, tylko zawsze trzeba je traktować jako wyjście awaryjne i tymczasowe. Warto pamiętać, że oprócz wymienionych już wad kapturków, ich stosowanie jest niewygodne – trzeba je wyparzać, zawsze nosić ze sobą itd.

» Co robić, gdy brodawki bolą, pojawiły się na nich ranki i strupki. Czy trzeba przestać karmić?
Przyczyną poranienia brodawek najczęściej jest niewłaściwe przystawianie dziecka do piersi – malec ssie samą brodawkę, a powinien ssać też dużą część otoczki. Do uszkodzeń brodawek może dojść także wtedy, gdy dziecko ma zaburzony mechanizm ssania (np. z powodu podawania smoczka). A czasem brodawki są po prostu bardzo wrażliwe. Co robić? Prawidłowo przystawiać dziecko do piersi i karmić tak samo często, jak dotąd, zaczynając od piersi mniej bolesnej – wtedy będzie łatwiej, bo hormony, które powodują wypływ pokarmu, zmniejszają nieprzyjemne odczucia. Gdy ból jest dotkliwy, można zażyć lek przeciwbólowy (paracetamol, ibuprofen). By przyspieszyć gojenie się brodawek, trzeba je często wietrzyć, przemywać naparem z szałwii, a po karmieniu smarować własnym mlekiem lub specjalnym kremem. Między karmieniami ulgę przyniesie noszenie nakładek ochronnych. Gdy problem się przedłuża, warto poprosić o pomoc specjalistę.

» Czy przed każdym karmieniem dziecka piersi powinno się myć ?
Nie, w przypadku karmienia zdrowego, donoszonego dziecka (wcześniaki to osobny temat) tak częste mycie nie tylko nie jest wskazane, ale może wręcz piersiom zaszkodzić. Na otoczkach brodawek znajdują się bowiem ujścia gruczołów łojowych, które wydzielają substancję natłuszczającą. Jej zmycie powoduje wysuszenie naskórka i narażenie go na uszkodzenia. Piersi najlepiej myć czystą wodą 1–2 razy dziennie, a gdy brodawki są wysuszone, podrażnione – dobrze jest przemywać je naparem z nagietka lekarskiego lub szałwii, które działają kojąco i przeciwzapalnie.

» Kiedy zacząć karmić po cesarskim cięciu?
Także po operacji można z powodzeniem karmić piersią, choć proces produkcji mleka może być nieco opóźniony. Wiele zależy od rodzaju znieczulenia (lepsze jest przewodowe niż ogólne) oraz zwyczajów, jakie panują w szpitalu. Zasadniczą sprawą jest bowiem jak najszybszy kontakt dziecka z matką. Jeśli tylko stan obojga na to pozwala, noworodek powinien zostać jak najwcześniej przystawiony do piersi – dzięki temu zostaje pobudzona laktacja i stworzone warunki do jej prawidłowego przebiegu. Z powodu rany na brzuchu trudno jest znaleźć wygodną pozycję do karmienia. Czasem jedyna możliwa jest pozycja na wznak, z dzieckiem leżącym na mamie, ale warto znieść tę niewygodę. Jeśli nie uda się rozpocząć laktacji w ciągu 6 godzin po porodzie, położna powinna nauczyć matkę odciągania pokarmu i zachęcić ją, by robiła to regularnie (to podtrzymuje produkcję mleka).

» Można zaszczepić się przeciwko grypie w okresie karmienia piersią?
Tak, kobieta karmiąca piersią może zaszczepić się przeciwko grypie, może poddać się też innym szczepieniom (wyjątek stanowi ospa). Zawsze jednak, przed poddaniem się szczepieniu, trzeba poradzić się swojego lekarza.

» Czy kobieta, która jest nosicielką wirusa zapalenia wątroby typu B (HBV), może karmić naturalnie?
Dziecko urodzone przez matkę zarażoną wirusem HBV otrzymuje w pierwszych godzinach życia szczepionkę oraz immunoglobulinę przeciwko WZW typu B, będzie więc odporne na infekcję. A zatem nic nie stoi na przeszkodzie, żeby je karmić piersią. Zresztą, jest bardzo niewiele chorób i wirusów, które są przeciwwskazaniami do karmienia (HIV, czynna gruźlica, opryszczka umiejscowiona na brodawce sutkowej).

» Czy to prawda, że karmienie piersią chroni przed zajściem w ciążę?

Tak, jest to możliwe przez sześć miesięcy po porodzie (o ile nie wystąpiła jeszcze miesiączka), jeśli matka rygorystycznie stosuje tzw. metodę LAM, czyli: karmi dziecko wyłącznie piersią na żądanie (im częściej, tym lepiej: co najmniej co 4 godziny w ciągu dnia i raz w nocy), dziecko nie jest dopajane ani dokarmiane i ssie tak długo, jak chce, przy każdym karmieniu. Jeśli jednak trudno spełnić te warunki, można też już podczas karmienia stosować środki antykoncepcyjne. Za bezpieczne dla karmiącej mamy uważa się minipigułkę hormonalną, wkładkę wewnątrzmaciczną i zastrzyki, ale wybór środka zawsze trzeba skonsultować z lekarzem ginekologiem.

» Mam bardzo dużo mleka, żal wylewać je do zlewu. Czy mogę je gdzieś sprzedać albo przekazać?
Niestety, nie ma obecnie w Polsce takiej możliwości. W Warszawie powstało wprawdzie Stowarzyszenie na Rzecz Banku Mleka Kobiecego, ale zanim zacznie ono działać i przyjmować mleko od matek, zapewne upłynie jeszcze trochę czasu. Dawniej nawet w szpitalach był zwyczaj, że kobiety, które miały dużo pokarmu, karmiły dzieci tych matek, które go nie miały. Obecnie tego się nie praktykuje z powodu ryzyka przeniesienia na dziecko niektórych groźnych wirusów (np. HIV).

» Kiedy trzeba odciągać mleko? Czy każda mama powinna mieć odciągacz?
Jeśli nie ma żadnych problemów, odciąganie mleka jest niewskazane, bo prowadzi do nadprodukcji mleka, odciągacz nie musi więc być potrzebny. Jest tylko kilka sytuacji, gdy w celu pobudzenia laktacji uzasadnione jest odciąganie pokarmu:

- gdy matka i dziecko nie mogą być razem (pobyt w szpitalu, powrót do pracy)
- gdy dziecko nie chce ssać lub ssie nieefektywnie (nie najada się)
- w niedoborze mleka (jeśli potwierdzi to doradca laktacyjny).

Niewielkie ilości mleka należy odciągać również w okresie nawału mleka oraz w sytuacji, gdy dziecko nie opróżnia dostatecznie piersi.

» Jak długo należy karmić piersią, by było to najlepsze dla dziecka?
Aby dziecko odniosło korzyści, specjaliści zalecają wyłączne karmienie piersią przynajmniej przez sześć pierwszych miesięcy życia dziecka. Potem dobrze jest kontynuować je przez 1–2 lata (ale już wraz z innymi pokarmami). Większość specjalistów uważa, że im dłużej trwa naturalne karmienie dziecka, tym lepiej dla dziecka, bo wraz z pokarmem otrzymuje ono nie tylko substancje odżywcze, ale także uodporniające, które chronią je przed chorobami. Nie istnieje górna granica długości karmienia; nie ma dowodów na szkodliwość karmienia piersią do ukończenia przez dziecko trzeciego roku życia czy dłużej.


źródło
Dodane przez MG Elucha
dnia 01/08/2011 20:36
0 Komentarzy
462 Czytań - Drukuj

Poradnik dobrej żony z 1955 roku
- Administrator

Czy istnieje definicja dobrej żony? Znaleźliśmy poradnik z 1955 roku jak krok po kroku stać się dobrą żoną dla swojego męża.

Przygotuj obiad. Zaplanuj go wcześniej, nawet poprzedniego wieczora, tak by pyszna potrawa czekała na jego przyjście. W ten sposób dajesz mu znać, że myślałaś o nim i przejmujesz się jego potrzebami. Mężczyzna jest głodny, kiedy wraca do domu i perspektywa dobrego posiłku (zwłaszcza jego ulubionego dania) to część niezbędnego ciepłego powitania.

Przygotuj się. Odpocznij 15 minut, byś była odświeżona na jego przyjście. Popraw makijaż, zawiąż wstążkę na włosach i wyglądaj promiennie. Pamiętaj, że on właśnie wraca z pracy, gdzie napatrzył się na zmęczonych ludzi.

Bądź trochę bardziej radosna i trochę bardziej interesująca dla niego. Coś musi rozświetlić jego nudny dzień - to twój obowiązek.

Posprzątaj. Przed jego przyjściem ogarnij wzrokiem główną część mieszkania.

Pozbieraj podręczniki, zabawki, papiery itp. i odkurz stoły.

W czasie zimnych miesięcy powinnaś rozpalić ogień w kominku, by on mógł się zrelaksować. Twój mąż poczuje, że jest w raju, w świątyni odpoczynku i porządku, co tobie również polepszy samopoczucie. Przecież dbanie o jego komfort przyniesie ci ogromną satysfakcję.

Przygotuj dzieci. Przeznacz kilka minut, by umyć im ręce i buzie (jeśli są małe), uczesać włosy i, jeśli to konieczne, przebrać je. To małe skarby i on chce zobaczyć je w tej roli. Na czas jego przyjścia wyeliminuj hałas zmywarki, suszarki i odkurzacza. Zachęć dzieci, by były cicho.

Uciesz się, że go widzisz.

Powitaj go ciepłym uśmiechem i okaż szczerość w twoim pragnieniu ucieszenia go.

Wysłuchaj go. Być może masz wiele ważnych rzeczy, o których chcesz mu opowiedzieć, ale moment jego przyjścia nie jest właściwy. Niech mówi pierwszy - pamiętaj, jego tematy konwersacji są ważniejsze niż twoje.

Spraw, by ten wieczór był tylko dla niego. Nigdy nie narzekaj, gdy wróci do domu późno lub wychodzi na kolację lub w inne miejsce bez ciebie. Spróbuj zrozumieć, że żyje w świecie napięć i stresu.

Twój cel: spróbuj sprawić, by dom był miejscem spokoju i porządku, gdzie twój mąż będzie mógł odświeżyć ciało i umysł.

Nie witaj go narzekaniem i problemami.

Spraw, by było mu wygodnie. Zaproponuj, by się oparł na wygodnym fotelu lub by położył się w sypialni. Przygotuj mu coś chłodnego lub ciepłego do picia.

Ułóż dla niego poduszki i zaproponuj, że zdejmiesz mu buty. Mów cichym, kojącym i miłym głosem.

Nie kwestionuj tego, co robi, nie podważaj jego sądów. Pamiętaj, to on jest panem domu i zawsze czyni swoją wolę sprawiedliwie i rozmyślnie. Nie masz prawa tego kwestionować.

Dobra żona zawsze zna swoje miejsce.









źródło
Dodane przez MG Elucha
dnia 25/07/2011 17:30
4 Komentarzy
836 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/Tigrina
- Administrator

Tigrina napisała:



Staczała się już od co najmniej dwóch lat, przynajmniej wtedy po raz pierwszy ujawnili bardzo drastyczne zdjęcia- jak była przeraźliwie chuda i poszła na odwyk...









Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 25/07/2011 12:04
0 Komentarzy
451 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/wredota
- Administrator

wredota napisała:

goście pewnie standardowo do życzeń dołączą kwiatki.
dlatego wymyśliłam wierszyk, który wydrukujemy i włożymy do zaproszeń ślubnych:
Drodzy Goście, Goście mili!
W życia ważnej dla nas chwili
myśl radosną mamy taką:
zróbcie prezent przedszkolakom!
Zamiast kwiatów krótkotrwałych
dajcie radość dzieciom małym:
kredki, farbki i mazaki
to jest dar nie byle jaki.
My w imieniu naszych gości
do przedszkola zaniesiemy
radość, uśmiech i zabawę!

co o tym myślicie? co ewentualnie zmienić?



Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 18/07/2011 12:01
0 Komentarzy
420 Czytań - Drukuj

CIEKAWY ARTYKUŁ/Kocham cię. Zabijmy męża
- Administrator

Siedzą i podrywają innych przez komórki. Romans mojej żony kosztował nas ponad 6 tys. zł

Oto rodzina. Dziecko, żona, mąż. W mieście średniej wielkości, przy dużym stole, pod lampą w kuchni, gromadzą przyjaciół. Noszą kolorowe ubrania, przytulają się przy obcych, podają herbatę w kubkach, nie zmuszają do kapci przy wejściu, ich dziesięciolatek dobrze się uczy. Nie zdradzają się. Oboje przed czterdziestką. Choćby nie wiem jak się w dzień pokłócili, w nocy śpią przytuleni do siebie na łyżeczkę.

Adam podróżuje. Jest archeologiem. Malwina opiekuje się dzieckiem. Siedzi przeważnie w domu i czeka na męża. "Kocham cię, pyśku", ślą sobie takie SMS-y przez kulę ziemską. Ale kiedyś (dokładnie to półtora roku temu) Malwina przestaje odpisywać na wiadomości od męża. To znaczy czasem napisze "ja ciebie też". Ale rzadko.

Adam tkwi trzy miesiące na placówce gdzieś w świecie i się martwi. Pisze maile, żona nie odpisuje.

Dzwoni do domu, ona nie odbiera.

Wraca, a Malwina mówi mu, że nie mogą być już razem, że ktoś stanął między nimi. Tak od razu to mówi, przy powitalnej herbacie. Żeby mieć to za sobą. Tłumaczy, że ten ktoś ją kocha, też ma dziecko i zamierzają być razem już na zawsze. I że Adama nie zdradziła.

Czy ty tego chcesz?

Siedzisz z Adamem w małej knajpce. Kelner podał wam do herbaty spodek pestek dyni. Adam każdą z nich systematycznie kruszy paznokciem na kawałki. Okruchy strąca na podłogę.

- Nawet pomyślałem, że jak się żona zakochała, to musi być porządny facet. Bo Malwa byle kogo by sobie nie wybrała. Chodziłem za nią przez kilka dni i prosiłem, żeby powiedziała kto to. Chciałem się z nim spotkać i prosić, żeby nie rozbijał naszej rodziny. Że może mnie zrozumie.

Uznałem, że dużo winy leży po mojej stronie. Ja, spełniony zawodowo i towarzysko obieżyświat. I ona, jak Penelopa, wiecznie na mnie czekająca.

Zauważyłem, że chodzi wciąż z komórką. Do łazienki, na spacer z psem, do łóżka. I wciąż odpisuje na SMS-y. Ukradłem jej ten telefon, gdy zostawiła go przez nieuwagę na lodówce. Pierwszy raz w życiu zabrałem komuś coś bez jego wiedzy. Znalazłem tam setki SMS-ów do jednego mężczyzny. To nie były erotyczne wiadomości. Tylko takie: "Czy na pewno mnie nie zostawisz?", "Czy na pewno mnie kochasz?". Pisała mu o problemach w małżeństwie, poetyckie zdania układała.

Przeczytałem też wiadomości od niego. Słał je z internetowej bramki SMS-owej, spod numeru 7281. Doszedłem do początku ich korespondencji.

Moja żona dwa miesiące wcześniej wysłała pod ten numer prośbę o horoskop. Musiała go znaleźć w jakiejś kolorowej gazecie, pełno ich wszędzie. Wróżka jej postawiła tarota, wywróżyła szczęście. Aż tu nagle, kilkanaście wiadomości dalej, spod numeru wróżki zaczęły przychodzić osobiste pytania od jakiegoś faceta.

Nawiązali romans. Słał do niej teksty typu: "Co?", "A jak?", "Jak myślisz", "Czy ty tego chcesz?", "Wiesz, że cię kocham", "Lubię takie zakręcone dziewczyny jak ty", "Będę z tobą na zawsze". Setki takich.

Nie myśl o nim źle

Malwina przestaje wstawać z łóżka. Całe dnie śpi i płacze, odbiera i śle wiadomości. Mówi mężowi, że wkrótce się wyprowadzi. Tylko jeszcze nie wie dokładnie kiedy. Ukochany da jej wkrótce znać. Nie chce z Adamem rozmawiać, nie chce się kłócić. Nic od niego nie chce.

Adam prosi kolegę komputerowca, żeby pomógł mu zlokalizować przez internet faceta Malwiny. Kolega patrzy na cyfry 7281 i mówi, że to jest chyba numer jakiejś firmy.

Adam znów podbiera telefon żonie, gdy ta zasypia. Podszywa się pod nią.

"Spotkajmy się" - pisze.

"Dobrze" - on odpowiada.

Adam: "Dziś?"

On: "Czy ciągle mnie kochasz?".

Adam: "Tak. Muszę cię zobaczyć".

On: "Czemu?".

Adam: "Jeśli teraz się ze mną nie spotkasz, zrywam z tobą".

On: "Czy mnie kochasz?".

Adam: "To gdzie się widzimy?".

On: "Gniewasz się?".

Adam wysyła sto podobnych wiadomości. Ale nie udaje mu się umówić z ukochanym Malwiny. Bierze więc swoją komórkę.

Pisze: "Błagam, nie rozbijaj naszej rodziny. Zostaw moją żonę".

On: "Co ty bredzisz? Czy życzysz sobie Świetlistych Kart Anielskich? Jestem wróżką".

Adam: "Robisz sobie z tego żarty? Piszę o mojej żonie".

On: "Ty nie jesteś ideałem. Pewnie każdą byś zaliczył, a rodzinka nie jest ważna".

Adam: "Spotkajmy się, porozmawiajmy".

On: "Mam moc".

Też nie udaje mu się umówić z ukochanym Malwiny.

Adam dochodzi jedynie do wniosku, że jego żona zakochała się w strasznym prostaku.

Stop

Trzask. Pestka dyni pęka jak karaluch pod palcem Adama. Nie wypił nawet łyka herbaty, ale głupio mu to przypominać, gdy opowiada najsmutniejsze dni swojego życia. Słuchasz go dalej.

- Mijał czwarty miesiąc tego romansu.

Żona wciąż wierzyła, że wkrótce odejdzie, a ja zrozumiałem, że ona nawet nie wie, jak on wygląda, że nigdy się jeszcze nie spotkali. Czułem, że to oszust. Myślałem jednak, że to jakiś człowiek krzywdzi obcą kobietę tylko dla okrutnego żartu.

Kolega komputerowiec poradził mi, żebym sprawdził rachunki żony. Powiedział, że wysyłanie SMS-ów na czterocyfrowe numery kosztuje o wiele więcej niż zwykłe wiadomości. Okazało się, że żona wysłała już około dwóch tysięcy SMS-ów. Kosztowały nas ponad 4 tysiące złotych. Jedna wiadomość kosztuje 2 złote plus VAT, czyli 2,44 zł.




Więcej artykułu... TUTAJ
Dodane przez MG Elucha
dnia 12/07/2011 21:55
4 Komentarzy
609 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/Jagienka
- Administrator

Jagienka napisała:



My też zbieramy... Julka pilnuje, żeby ani jedna się nie zmarnowała... Szkoda, że Olsztyn tak daleko... Jak się zbiera dla kogoś kogo się zna jest większa motywacja... Bo my tu tak w ciemno... Oddajemy do szkoły... A gdzie to idzie to nie wiem...


Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 12/07/2011 10:48
0 Komentarzy
467 Czytań - Drukuj

Jak nie zatruć się na wakacjach?
- Administrator

Latem częściej wyjeżdżamy i jadamy poza domem, jesteśmy więc bardziej narażeni na kłopoty żołądkowe. Możemy uniknąć ich, zachowując minimum ostrożności.


Jeżeli karmisz piersią, nie rezygnuj z tego przed wakacjami. W upalne lato twoje mleko, szczególnie w traperskich warunkach - pod namiotem czy na górskim szlaku - jest najzdrowszą potrawą, jaką możesz dać swojemu maluchowi. Ale jeśli dziecko przeszło już na mieszanki mleczne, skrupulatnie stosuj się do poniższych zasad:

 nie rób mleka na zapas;

 nie zostawiaj na później resztki mleka;

 butelki i smoczki od razu myj, jak najszybciej susz i chowaj przed muchami w zamykanej szafce lub pudełku;

 mleko w proszku i kaszki przechowuj w szczelnych pojemnikach (niekoniecznie w lodówce).

Coś na (pierwszy) ząb

Maluchy, które mają właśnie rozszerzaną dietę, najlepiej żywić potrawami ze słoiczków. Szczególnie, jeśli jesteśmy w innej strefie klimatycznej (dziecko uniknie wtedy tzw. biegunki podróżnych. Takie dania obiadowe, przeciery warzywne i owocowe jeszcze szczelnie zamknięte można bez obaw przechowywać w temperaturze pokojowej. Wieczko słoika powinno być wklęsłe. Jeśli przy otwieraniu "kliknie", możesz być pewna, że słoiczek był hermetycznie zamknięty i jego zawartość się nie zepsuła. Resztek ze słoiczka nie zostawiaj na później, chyba że w lodówce. Ale jeśli chcesz podzielić porcję na mniejsze, zrób to, zanim podasz malcowi pierwsza łyżeczkę pokarmu. Znajdujące się w ślinie bakterie mogą bowiem sprawić, że jedzenie szybciej się zepsuje.

Wakacje bez lodówki

Pod namiotem, na spływie kajakowym czy podczas wyprawy rowerowej o wiele trudniej zadbać o malucha, który je już w zasadzie wszystko. Bo wiele z jego ulubionych potraw należałoby trzymać w chłodniejszej temperaturze, a nie jest to przecież możliwe. Konieczne jest więc takie zmodyfikowanie menu, by nie narażać się na zjedzenie czegoś, co zdążyło już stracić świeżość. Zasada numer jeden, to kupowanie niewielkich, najlepiej na jeden-dwa posiłki porcji jedzenia. Kłopotliwe, ale - jeśli w sklepie towar był przechowywany w odpowiednich warunkach - skutecznie zabezpiecza przed zatruciem.

Na co zwracać uwagę, kupując i przechowując:

Wędliny nawet paczkowane, wymagają warunków chłodniczych, zwykle od 2 do 6 st. C. Jeżeli nie ma upałów, można przetrzymać wędlinę przez kilka godzin lub przez noc. Wędlina w kawałku jest trwalsza niż krojona. Kupuj raczej szlachetne gatunki: szynkę, polędwicę, schab. W kiełbasie zwykłej jest znacznie więcej wilgoci sprzyjającej rozwojowi bakterii. To samo dotyczy wszelkich podrobów: pasztetów, pasztetowych, nadziewanych gęsi i indyków, kurczaków, a także parówek. Unikaj ich, to właśnie one powodują największą liczbę zatruć. Jeśli wasza rodzina w żaden sposób nie potrafi się obejść bez kiełbasy, wybierajcie suszoną.

Masło (i margaryny) wyjątkowo źle znoszą wysoką temperaturę. Lepiej z nich zrezygnować lub kupować w małych porcjach.

Mleko, kefiry, jogurty, twarożki i biały ser wymagają warunków chłodniczych. Wyjątkiem są napoje mleczne i mleko UHT w kartonikach, które przed otwarciem można przechowywać w temperaturze otoczenia. I wypić od razu po otwarciu. Można posiłkować się zwykłym mlekiem w proszku, któremu nawet duże upały nie szkodzą (o ile data przydatności do spożycia jest aktualna).

Sery tylko topione w miarę dobrze znoszą upały, inne robią się po prostu niesmaczne.

Jaja im upał nie szkodzi, ale bywają niebezpieczne z innego powodu. To na ich skorupce czasami bytują bakterie salmonelli. Zatrucie nimi może się skończyć leczeniem w szpitalu. Dlatego lepiej wystrzegać się wszelkich potraw, w których są surowe jaja: tortów i ciastek z kremem, serników na zimno, majonezu, sosów majonezowych. Spokojnie natomiast możesz podać dziecku lody, bo obecnie nie dodaje się już do nich surowych jajek, ale sproszkowanych. Na wszelki wypadek lepiej jednak kupuj wyroby dużych, znanych producentów. Spokojnie możesz natomiast podać na śniadanie omlet czy jajecznicę. Pamiętaj tylko, żeby przed rozbiciem umyć jajka ciepłą wodą lub na10 sekund zanurz we wrzącej wodzie. Po przygotowaniu potrawy z jajek, a także z drobiu, zawsze umyj dokładnie ręce, wszystkie naczynia i sztućce oraz miejsca, w których ich używałaś.

Jesteśmy na wczasach...

W miejscu, w którym spędzacie wakacje, z pewnością nie brakuje takich, gdzie możecie zjeść coś na ciepło. Już dwulatka możesz żywić w stołówce lub restauracji, najlepiej hotelowej lub poleconej wam przez inną rodzinę z dziećmi. Małe dziecko nie powinno jeść potraw ciężkostrawnych i ostrych, np. bigosu czy flaków, tłustego i twardego mięsa (najczęściej zresztą samo ich nie tknie), dziczyzny, potrawek na śmietanie. Jeśli chcesz podać mu świeżą rybę, wybierz smażalnię, w której ryby przygotowuje się na oczach klientów także na grillu, lub zdejmij wcześniej z ryby tłustą panierkę. Poza tym wszystko w granicach rozsądku. Od czasu do czasu nie zaszkodzi mu kotlet schabowy czy befsztyk z frytkami, byle nie jadło ich codziennie.

JEŚLI JEDNAK ZACHORUJE...

Niedyspozycja żołądkowa nie zawsze oznacza zatrucie, zawsze jednak gdy dziecko ma biegunkę i wymioty, najważniejszym zadaniem jest nie dopuszczenie do odwodnienia organizmu. Maluch powinien pić w ciągu doby 150-170 ml płynu na każdy kilogram ciała.

 Jeśli karmisz naturalnie, po czterogodzinnej przerwie, kiedy powinnaś podawać maluchowi tylko płyn do nawadniania doustnego (np. Orsalit, Gastrolit, ORS 200), możesz wrócić do piersi, nadal pojąc dziecko również tym płynem. Jeżeli karmisz butelką, postępuj podobnie: po czterech godzinach nawadniania możesz spróbować podać mieszankę mleczną.

 Woda dla dziecka musi być bezwzględnie czysta, czyli nie ze studni czy własnego ujęcia, najlepiej źródlana lub oligoceńska sprzedawana w butelkach.

 W przypadku biegunki sprawdź, czy w stolcu nie ma śluzu, ropy lub krwi. Jeśli jest - szukajcie lekarza.

 Jeżeli dziecko ma gorączkę, podaj mu środek przeciwgorączkowy z paracetamolem (uwaga, ibuprofenu nie podaje się przy biegunce); jeśli temperatura się nie obniża, zrób dziecku dodatkowo zimny okład na czoło, ręce i nogi.

 Jeśli wymiotuje, ustaw obok jego łóżka miskę.

 Dawaj mu do picia zimne płyny w małych ilościach, ale za to często (5 ml co 1-2 minuty). Jeśli nie chce pić lub wydaje ci się, że pije za mało, chwyć dwoma palcami skórę na jego brzuchu. Jeżeli fałd rozprostowuje się powoli lub wcale, to znak, że organizm jest odwodniony. Natychmiast jedź z nim do lekarza.

 Bezwzględnie przestrzegaj higieny. Pamiętaj o umyciu rąk po zmianie pieluch i dopilnuj, by starsze dziecko myło ręce po każdej wizycie w toalecie.

 Zawieź malca do szpitala także, jeśli: ma mniej niż pół roku; jest w wieku od 6. do 12. miesięcy, a wymioty i biegunka trwają ponad sześć godzin; ma ponad rok, a jego stan nie poprawia się po 24 godzinach.

źródło

Dodane przez MG Elucha
dnia 11/07/2011 11:27
0 Komentarzy
445 Czytań - Drukuj

CYTAT Z FORUM/asiaR
- Administrator

asiaR napisała :



Myślę że trzeba rozmawiać bo nie da się nic zrobić na siłę jak obie strony nie zdają sobie sprawy że nawet chwilowe bycie na odległość ma swoje skutki i najzwyczajniej w świecie wystarczy to przeczekać. Myślę że to wynika z tego że jednak człowiek nie jest wcale taki elastyczny jakby się mogło wydawać i nie przystosowuje się do okoliczności z dnia na dzień nawet jeżeli się wydaje że jest na to przygotowany.

Link do wątku
Dodane przez MG Elucha
dnia 09/07/2011 12:55
0 Komentarzy
393 Czytań - Drukuj

Strona 63 z 65 << < 60 61 62 63 64 65 >
`REKLAMA

U NAS ZNAJDZIESZ COŚ DLA SIEBIE

;
1 2 3 4

ZAPRASZAMY DO KRÓTKIEJ REJESTRACJI I DO ROZMÓW NA FORUM
Design by: d4u.hut2.ruPowered by PHP-Fusion © 2003-20051971758 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie