zwyczajni i niezwyczajni... w sieci
STARTFORUMBLOGIGALERIAKONTAKT/ WSPÓŁPRACADORADCA PRAWNYPORADY DIETETYKA
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.

Nawigacja
START
FORUM
BLOGI
GALERIA
LINKI

Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 132
Najnowszy Użytkownik: wehnRhync

Ostatnio online
AlicjaSz00:29:48
Karolina00:50:27
MG Elucha03:14:31
Tomasz Cz 1 week
Asiunia 2 weeks
wehnRhync 2 weeks
andriu 2 weeks
PraZmaGah 9 weeks
PoBoGah11 weeks
mslrijiinu11 weeks

NASZE BLOGI

Jeżeli i Ty masz ochotę prowadzić tu swój blog

(oczywiście bezpłatnie),

zarejestruj się

i napisz

Prywatną Wiadomość (PW) do Administratora


DARMOWA PORADA PRAWNA


POLUB NAS!


WITAMY :)

lipiec 2017
- MG Elucha



Trasa rowerowa Biskupiec - Rukławki... całkiem przyjemnie się tam jeździ. Często można spotkać sarny na łąkach, przy lesie. Kiedyś je "ustrzelę" lustrzanką :)




Dodane przez MG Elucha
dnia 13/07/2017 21:45
0 Komentarzy
24 Czytań - Drukuj

czerwiec 2017
- MG Elucha



Kilka czerwcowych kadrów...

Krajobraz po burzy... #biskupiec #biskupiecreszelski #burza #drzewa #połamane 🌳🍃☇☈⛈⛆🌩

Post udostępniony przez 💟 Eluchi '79 ® (@zwyczajna_niezwyczajna)




#dobrywieczór 😘💙💚 #czasnarelaks😎😎 #blackandwhite #bnw #blackandwhite_splash #bnw_splash #water 🌊

Post udostępniony przez 💟 Eluchi '79 ® (@zwyczajna_niezwyczajna)





Prawie jak Stonehenge 😀 #dobrywieczór #stonehenge #nowaholandia #elbląg

Post udostępniony przez 💟 Eluchi '79 ® (@zwyczajna_niezwyczajna)


Dodane przez MG Elucha
dnia 24/06/2017 22:33
0 Komentarzy
48 Czytań - Drukuj

31 maj 2017
- MG Elucha








A każde drzewo, to okruch wieczności...🌳 #biskupiec #drzewo #liście #natura #zieleń #kora #zielonomi #tree #green #canoneos1300D #canon

Post udostępniony przez 💟 Eluchi '79 ® (@zwyczajna_niezwyczajna)


Dodane przez MG Elucha
dnia 31/05/2017 23:27
0 Komentarzy
75 Czytań - Drukuj

Medycyna czyli...wstrząs anafilaktyczny śmiertelnie groźny
- Tomasz Cz






Bardzo ciężka i nagła reakcja alergiczna "wstrząs anafilaktyczny" stanowi bezpośrednie zagrożenie życia. Alergicy, którzy doświadczyli już niepokojących objawów, powinni zawsze mieć przy sobie adrenalinę, by w razie potrzeby ją sobie zaaplikować.
Jak przypomniał, anafilaksją zagrożony jest każdy, choć szczególnie - alergicy uczuleni na pokarmy (najczęściej to orzechy, owoce morza, ryby, niektóre owoce, mleko, jajka) oraz jad owadów błonkoskrzydłych, a ze środków medycznych: na leki, środki kontrastowe używane w radiologii i lateks, który jest m. in. w rękawiczkach.

"Z własnej praktyki pamiętam przypadek chłopaka, którego rodzice zabrali na uroczystą kolację z okazji 18. urodzin do tajskiej restauracji. Wkrótce po powrocie do domu zaczął się dusić, na szczęście w porę otrzymał pomoc. Inna pacjentka godzinę po znieczuleniu do drobnego zabiegu stomatologicznego zasłabła prowadząc samochód, na szczęście przed omdleniem zdążyła się zatrzymać, ocknęła się już na izbie przyjęć" relacjonował dr Rychlik.

Wśród objawów zbliżającego się wstrząsu anafilaktycznego, które powinny nas zaalarmować po narażeniu na alergen, są: nagły spadek ciśnienia, tachykardia czyli przyspieszenie akcji serca, duszność, świszczący oddech, obrzęk ust, języka, chrypka, gwałtowny kaszel, swędząca pokrzywka, rumień, nudności, kurczowe bóle brzucha, wymioty, biegunka, zawroty głowy, osłabienie i omdlenie. Jeśli osoba uczulona ma przy sobie strzykawkę z adrenaliną (preparat przepisuje na receptę lekarz), powinna ją sobie natychmiast wstrzyknąć domięśniowo, do mięśnia uda. Jeśli nie, należy pilnie wezwać pogotowie ratunkowe. Po udzieleniu pomocy zalecana jest 12- 24 godzinna obserwacja, bo może wystąpić reakcja drugiej fazy. Potem nie wolno zapomnieć o diagnostyce alergologicznej.

"Osoba, u której wystąpiła kiedykolwiek silna reakcja alergiczna - z obrzękami, dusznością, ma wystarczający powód, by zgłosić się do lekarza i o tym powiedzieć. Lekarz przepisze wówczas adrenalinę w specjalnej ampułkostrzykawce lub tzw. penie, która jest najwłaściwszym lekiem do podania podczas wstrząsu. Najlepiej, by taka osoba potrafiła sama sobie zaaplikować ten preparat, co nie jest trudne, można tego nauczyć w kilka minut" podkreślił dr Rychlik.

podano za PAP Anna Gumułka (PAP)

Dodane przez Tomasz Cz
dnia 25/05/2017 15:01
0 Komentarzy
86 Czytań - Drukuj

maj 2017
- MG Elucha




Zawsze lubiłam robić zdjęcia. Amatorka, wiem.. ale sprawia mi to mnóstwo frajdy.

Że niby dzieciom #lego kupuję.. 😄😄😄 #nowazabawka #canon #canoneos1300D #będziedużozdjęć

Post udostępniony przez 💟 Eluchi '79 ® (@zwyczajna_niezwyczajna)


Dodane przez MG Elucha
dnia 24/05/2017 23:02
0 Komentarzy
92 Czytań - Drukuj

kwiecień 2017
Dodane przez MG Elucha
dnia 03/05/2017 11:12
0 Komentarzy
110 Czytań - Drukuj

Najważniejsze chwile
- Asiunia





Uprzedzam, że będzie to bardzo intymny wpis.
Pewnego razu zauważyłam, że coś się dzieje z moim organizmem. Jest jakoś inaczej. Ogromna senność, jakieś takie zimno, po pracy przykrywałam się kołdrą i leżałam lub spałam. Ogólne wrażenia z tamtych dni - jest inaczej.
Któregoś dnia przyszło olśnienie - jestem w ciąży. Ta myśl przyszła i została. Nadeszły emocje - niedowierzanie, zaskoczenie. Lęk przed zmianą. Ogromną zmianą.
Tego samego dnia podzieliłam się swoimi podejrzeniami z mężczyzną. Poprosiłam o zorganizowanie wizyty w ginekologa. Odrzuciłam propozycję zrobienia najpierw testu, moje przekonanie w głębi było niezachwiane, płycej znajdowały się wątpliwości.
Miałam chęć od razu mówić wszystkim o swoich przeczuciach, ale zdecydowaliśmy, że poczekamy.
W gabinecie leżałam, czekając na badanie usg i myślałam, że odczuwam z jednej strony strach, z drugiej - podniecenie na myśl o tym, że wszystko się potwierdzi.
Lekarz powiedział, że spodziewam się dziecka. Emocje poszły w górę. Niepewność, co do tego, czy to dobrze, była na szczycie. Potem spojrzałam na ekran monitora. Zobaczyłam bijące serduszko. Szeroki uśmiech wypłynął na moją twarz i już taki pozostał do końca wizyty. Czułam, że wszystko jest ok, wszystko jest na właściwym miejscu. Od chwili zobaczenia bijącego serca, poczułam, że wątpliwości zniknęły.
Miałam ochotę natychmiast wszystkich poinformować o swoim szczęściu. Wyjść na dach i krzyczeć. Postanowiliśmy jednak inaczej, chcieliśmy zachować kolejność w udzielaniu dobrej wiadomości.
Nie powiem, że wiedziałam, jak to zrobić. Przez jakiś czas pierwsze zdjęcie dziecka leżało u mnie w szufladzie, sięgałam po nie i się uśmiechałam. Potem samo przyszło, powoli, w sposób radosny i naturalny, kolejnym osobom pokazywałam foto usg.
Ciąża na początku uczyniła mnie niemal niezdolną do nerwów. Takiego błogiego spokoju mógł mi pozazdrościć każdy. Do tej pory echo wspomnień przyczynia się do tęsknoty za tamtym czasem, który niestety uległ zakończeniu.
Wydawało mi się, że każdy zauważa zmiany we mnie, dziwiłam się potem, że tak nie było. Ludzie, którzy dowiadywali się o moim zmienionym stanie, często mówili, że nic nie widać.
A ja kwitłam. Wewnątrz. Senność i zmęczenie były głównymi objawami. Nie miałam wymiotów, nie miałam różnych dolegliwości, które często występują. No ale siedzenie na krześle zaczynało sprawiać trudności, potem doszły kłopoty z oddechem.
Pewnego ranka poczułam na brzuchu po lewej stronie na dole dwa leciutkie uderzenia, pierwsze ruchy mojego maluszka. Przez pół dnia żyłam myślą o nich. Później przez trochę była cisza i spokój, następnie energia dziecka znowu stała się wyczuwalna.
Na jednej z wizyt u ginekologa usłyszałam pytanie, czy chcę poznać płeć swojego potomka. Bardzo chciałam. Słowa "to dziewczynka" były zaskoczeniem, ale czułam, że rozbłyskam od środka. I znowu uśmiech nie znikał mi z twarzy.
Ciąża trwa. Zmieniło się trochę. Pojawiły się lęki o przyszłość, różne dolegliwości są codziennością. Bywa lepiej i gorzej. Ale to wszystko można znieść, kiedy się pomyśli o niej - Malutkiej. I kiedy się czuje, jak się przewraca w brzuchu.

Dodane przez Asiunia
dnia 08/04/2017 20:33
4 Komentarzy
212 Czytań - Drukuj

marzec 2017
Dodane przez MG Elucha
dnia 18/03/2017 21:23
0 Komentarzy
175 Czytań - Drukuj

Prawo na co dzień czyli....dowód osobisty
- Tomasz Cz





Wystarczy zaledwie kilka danych z naszego dowodu osobistego, żebyśmy stali się "posiadaczami" kredytu na niemałą sumę. Czujność w pilnowaniu swoich danych należy więc zachowywać nie tylko w Internecie, ale też na co dzień. A często o tej czujności zapominamy. Bo przecież podanie tylko peselu to nic takiego...

Nasze prawo umożliwia zawarcie umowy kredytowej na odległość, wystarczy podać swój PESEL oraz numer dowodu osobistego. Wystarczy, że bank uzna, że ktoś nie jest zarejestrowany w Biurze Informacji Kredytowej jako niewiarygodny kredytobiorca. Wtedy osobie z tzw. czystym kontem prawdopodobnie zostanie przyznany kredyt. Problem pojawia się jednak w momencie, kiedy okaże się, że to nie posiadacz dowodu chciał ten kredyt uzyskać.

Dlatego też należy zachować szczególną czujność zarówno na co dzień, jak i przy robieniu zakupów w Internecie. Zwłaszcza w sytuacjach, kiedy niektórzy sprzedawcy próbują wymusić na nas podawanie w formularzu danych, które wcale nie są niezbędne do wykonania umowy.

Zdarza się też, że jesteśmy proszeni o podanie peselu przez telefon czy czasem na ulicy przy okazji podpisywania różnych petycji. Uważajmy, nawet jeśli ktoś chce od nas dane w dobrej sprawie.

Sprawdźmy, czy na pewno jest tym, za kogo się podaje - nic nie podpisujemy w pośpiechu, bo ktoś ciekawie opisał sprawę! Niby każdy z nas wie o tym, że powinniśmy sprawdzać, gdzie zostawiamy swoje dane, ale bywa, że w pospiechu o tym zapominamy. Wielu z nas przekazuje swoje dane firmom, bo chcemy należeć do programów lojalnościowych. Jest to nic innego, jak sprzedawanie własnych danych za zniżki. Tylko czy w ostatecznym rozrachunku naprawdę nam się to opłaca?

Nasze dane mogą być użyte chociażby do wyłudzenia wcześniej wspomnianego kredytu. W kwestii bezpieczeństwa warto więc znać swoje podstawowe prawa. Mamy prawo zapytać raz na pół roku (po tym, jak przekażemy nasze dane firmie czy urzędowi), jakie dane instytucja posiada aktualnie na nasz temat, skąd dane były zebrane, od kiedy i w jakim celu są przetwarzane, komu są udostępniane. Zapytana instytucja ma obowiązek udzielenia pisemnej odpowiedzi w ciągu 30 dni. Czasem moglibyśmy się zdziwić, ile inni o nas wiedzą.

Z kolei, jeśli chodzi o najprostsze sposoby chronienia danych, to po prostu pamiętajmy o tym, żeby nie udostępniać swojego dowodu osobistego ani danych osobowych osobom trzecim oraz żeby w przypadku zgubienia lub kradzieży dowodu jak najszybciej zastrzec dokument (w bazie "dokumenty zastrzeżone" prowadzonej przez Związek Banków Polskich). W przypadku kradzieży jak najszybciej poinformować o tym najbliższą jednostkę policji.

Źródło: Kurier PAP

Dodane przez Tomasz Cz
dnia 09/03/2017 15:13
0 Komentarzy
185 Czytań - Drukuj

Niebo za oknem...czyli szukamy życia
- Tomasz Cz








NASA poszukująca obecnie śladów życia w naszym Układzie Słonecznym, nie ogranicza się tylko do Marsa. Agencja ma nadzieję, że uda się znaleźć żywe organizmy na Europie, jednym z księżyców Jowisza. Planuje więc wysłać tam zupełnie nowy lądownik, który zajmie się tym zadaniem.

W czerwcu ubiegłego roku agencja zleciła 21 inżynierom zaprojektowanie lądownika, który zostanie wysłany na Europę, określenie celów jego misji oraz sprawdzenie, czy możliwa będzie ich realizacja. Po ośmiu miesiącach debaty, naukowcy wreszcie ukończyli swe zadanie i przedstawili http://solarsystem.nasa.gov/docs/Europa_Lander_SDT_Report_2016.pdf raport.

Europa ma lodową powierzchnię, pod którą skrywają się oceany zawierające słoną wodę. Naukowcy wierzą, że woda styka się ze skalistym dnem z dodatkiem krzemianów, które są niezbędnym źródłem elementów i energii potrzebnej do powstania oraz podtrzymania życia.

Nowy lądownik, który dotrze na Europę, będzie musiał nie tylko przebadać właściwości powierzchni oraz materiałów obecnych pod powierzchnią skorupy księżyca, ale też przeanalizować materiały inne niż lód. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, misja rozpocznie się już w 2020 roku.

podano za Onet.pl

Dodane przez Tomasz Cz
dnia 18/02/2017 20:34
0 Komentarzy
176 Czytań - Drukuj

Niebo za oknem czyli.....zaćmienie półcieniowe Księżyca
- Tomasz Cz






Jutro, pod warunkiem że niebo się rozchmurzy, będziemy mogli obserwować zaćmienie półcieniowe Księżyca. Jest to zjawisko, które powstaje analogicznie do zaćmienia Słońca. Jednak z tą oczywiście różnicą, że w tym wypadku to nasz naturalny satelita chowa się w cieniu Ziemi - Ziemia znajduje się pomiędzy Słońcem a Księżycem. Lecz co to oznacza, że będzie to zaćmienie półcieniowe? Otóż Księżyc nie przejdzie przez stożek cienia całkowitego, czyli obszaru z którego Słońce jest zupełnie niewidoczne, a tylko przez stożek półcienia. W praktyce Księżyc nie zostanie całkowicie lub nawet częściowo zasłonięty przez cień Ziemi, a jedynie będzie widoczne niewielkie pociemnienie brzegu jego tarczy. Z tego powodu rzadko się zdarza by tego typu zaćmienia było specjalnie nagłaśniane przez media. Mimo tego jest to wydarzenie całkiem interesujące do obserwacji przez fanów astronomii. Zjawisko to wydarzy się w nocy z piątku na sobotę, i będzie trwało od godziny 23:32 do godziny 03:56, z maksimum o godzinie 01:44.

wg danych z Olsztyńskiego Planetarium i Obserwatorium Astronomicznego

Dodane przez Tomasz Cz
dnia 09/02/2017 13:51
0 Komentarzy
168 Czytań - Drukuj

Strona 1 z 63 1 2 3 4 > >>
UWAGA ADMINISTRATORA

Aby mieć pełen dostęp do serwisu zarejestruj się już teraz!

U W A G A !
Strona może działać niepoprawnie w przeglądarce

Internet Explorer

Zaleca się korzystanie z :


`REKLAMA

U NAS ZNAJDZIESZ COŚ DLA SIEBIE

;
1 2 3 4

ZAPRASZAMY DO KRÓTKIEJ REJESTRACJI I DO ROZMÓW NA FORUM
Design by: d4u.hut2.ruPowered by PHP-Fusion © 2003-20051903079 Unikalnych wizyt

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie